7 grudnia 2016

W poszukiwaniu nawigacji idealnej: Waze


Cukierki na drodze, śmieszne buźki, odznaki - to gra dla dzieci czy nawigacja, którą można traktować poważnie? Okazuje się, że można połączyć te odmienne światy. Przed wami Waze.

Waze to izraelska nawigacja wykupiona kilka lat temu przez Google'a, którą najprościej porównać do polskiego Yanosika. Jego główną ideą jest inteligentne podróżowanie dzięki danym dostarczanym przez społeczność - czyli innych kierowców. Zalogowani do aplikacji pomagają tworzyć mapę ruchu drogowego, a także zgłaszają różne wydarzenia na drodze: wypadki, kontrole policji, remonty, a także błędy mapy, np. złe oznakowanie czy błędną numerację budynków.

Podstawowe informacje


Waze to nawigacja w całości online - nie umożliwia pobierania map do pamięci telefonu. Za to jest w pełni darmowa, a jej zasięg to... cały świat. Wystarczy mieć pakiet internetu i żadna droga nam niestraszna. Ale to samo oferują nam Google Maps. Czym zatem może nas przekonać Waze?

Na pewno podejściem do samej jazdy. Podróż z Waze jest czymś więcej niż przemieszczaniem się z punktu A do B. To przygoda, zabawa, to uczestnictwo we wspólnocie kierowców, rywalizacja z nimi i - co chyba najważniejsze - współpraca. Zdaję sobie sprawę, że nie to jest celem nawigacji, a szybkie i pewne dotarcie do celu. Ale twórcy Waze potrafili przekuć swój pomysł w coś więcej. Rzeczywiście, i ja to poczułem, jeżdżąc przez kilka tygodni jako zalogowany "wazer", użytkownicy tej aplikacji czują między sobą więź. Zauważają innych wazerów na swojej trasie (mogą się pozdrowić, "trąbiąc" na siebie w aplikacji), pomagają sobie, tworzą kluby, nawiązują znajomości. Tak, to brzmi jak opis jakiegoś serwisu społecznościowego i tym poniekąd Waze również jest. I wiecie co? To jest fajne. To działa. Zostając wazerem i aktywnie uczestnicząc w wyzwaniach, czy po prostu rzetelnie zgłaszając wydarzenia drogowe, czujesz, że przyczyniasz się do współtworzenia czegoś potrzebnego, pomocnego i przy tym bardzo sympatycznego. Gdyby wszyscy kierowcy byli dla siebie przyjaciółmi, a nie wrogami - tak jak ma to miejsce w Waze - świat byłby lepszym... NIEEEE, dość! Chyba uległem lewackiej propagandzie!

Przejdźmy więc do konkretów. Aplikacja ma bardzo prosty, intuicyjny, nieco dziecinny, ale przez to sympatyczny interfejs. Jego działanie jest bardzo płynne, a obsługa prosta, tak że nawet niezaawansowany użytkownik szybko się jej nauczy. Waze ma wbudowaną funkcję traffic, która kolorami pokazuje natężenie ruchu. Na mapę naniesione są także informacje o zamkniętych czasowo odcinkach, zaś w trakcie jazdy pojawiają się ostrzeżenia od niebezpieczeństwach, np. wypadku, zwężeniu jezdni czy korkach. Wynikają one oczywiście ze zgłoszeń innych wazerów. To bardzo przydatne, ale Waze potrafi zirytować, gdy tuż przed osiągnięciem celu na ekran wyjeżdża nagle prośba o zrobienie zdjęcia miejsca i wysłania go do bazy lokacji - zasłaniając przy tym trasę, która jeszcze nie została zakończona!

Z aplikacji można korzystać jako użytkownik zalogowany i wtedy ma to największy sens, bo zbieramy punkty i możemy współtworzyć Waze, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by używać nawigacji anonimowo.

Interfejs jest bardzo szybki, zarówno jeśli chodzi o posługiwanie się menu, jak i przeglądanie oraz powiększanie/pomniejszanie mapy.

Wyznaczanie trasy


Wyszukiwarka reprezentuje rozwiązanie, które bardzo lubię, czyli wszystko obsługiwane jest przez jedno pole. Można tu wpisywać zarówno ulice z numerami i nazwami miejscowości, jak i nazwy obiektów czy lokali/sklepów. Wyszukiwanie jest bardzo szybkie i nie zdarzyło mi się, aby wyszukiwarka nie poradziła sobie z jakimś adresem (choć fakt, nie testowałem adresów, które są zmorą nawigacji, czyli różnego rodzaju wiosek i kolonii, w których nie ma ulic). Działa zaznaczanie punktów na mapie i natychmiastowe wyznaczanie do nich trasy. "Z automatu" wyliczana jest jedna trasa, ale wystarczy nacisnąć przycisk Trasy, by Waze obliczyło dodatkowe trasy alternatywne. Równie szybko. Wyznaczoną trasę możemy zmodyfikować dodając do niej jeden punkt pośredni. Jeszcze przed rozpoczęciem nawigacji możemy wysłać czas przybycia do celu (ETA) SMS-em osobie z książki adresowej.

Tu zauważyłem pewien irytujący problem: po zamknięciu Waze automatycznie byłem wylogowywany. Gdy zmieniłem hasło do profilu na Facebooku logowanie się przez ten serwis okazało się niemożliwe, a korzystanie z każdorazowego potwierdzenia tożsamości przez SMS jest wyjątkowo upierdliwe.

Waze umożliwia wytyczenie trasy szybkiej i krótkiej, pozwala ominąć autostrady, drogi płatne, promy oraz drogi gruntowe. Bardzo fajnym dodatkiem jest możliwość synchronizacji z kalendarzem oraz planowania wyjazdów (określamy godzinę dotarcia do celu, Waze ustawia nam przypomnienie, kiedy mamy wyruszyć, aby zdążyć na czas). Dodatkowo na mapie możemy sobie wyświetlać stacje paliw z aktualną ceną wybranego przez nas paliwa. Bez problemu znajdziemy też najbliższe punktu docelowego parkingi.

Waze nie oferuje natomiast funkcji prezentacji trasy w trybie demo.

Prowadzenie


Nawigacja nie sprawia żadnych problemów - trzyma się drogi, a jeśli zmienimy trasę, przelicza się bardzo sprawnie, szybko proponując nową trasę, tak aby uniknąć zawracania.

Ekran jazdy jest minimalistyczny i schludny. Wszystko jest tu oczywiste i dobrze widoczne. Na dolnej belce mamy informacje o czasie podróży, godzinie przybycia i odległości do pokonania. Po prawej stronie ekranu widać duży przycisk do zgłaszania zdarzeń. Waze pokazuje też ograniczenia prędkości tuż obok aktualnej prędkości naszego samochodu.

Brak asystenta pasa ruchu, ale wskazówki są dostatecznie jasne, by się nie zgubić.



Nawigacji zdarzały się drobne wpadki: złe dane o ograniczeniach prędkości (odcinek testowy w Knurowie, gdzie od miesięcy jest na jednej z głównych ulic ograniczenie do 40 km/h - w Waze 50 km/h), gubienie drogi w tunelach - brak estymacji trasy, problemy z komendami na rondach (trzy przypadki, trzy różne komendy - usłyszycie to na filmie z przejazdu).

Ogólnie jednak wrażenia są pozytywne. Przejechałem z Waze ponad 600 km i byłem zadowolony z wyznaczanych tras (realistyczne czasy dotarcia do celu), jak i samego prowadzenia. Drobne błędy, które zdarzają się w każdej nawigacji, nie przesłoniły mi zalet.





Filmy


Prezentacja:


Przejazd:



Podsumowanie

Plusy:

  • aktualne mapy online z traffikiem i raportowaniem zdarzeń przez użytkowników
  • bajecznie prosta obsługa i całkiem sporo opcji
  • przesłodki i płynnie działający interfejs
  • dobre prowadzenie, szybkie reagowanie na zmianę trasy
  • całkowicie za darmo, bez reklam i naciągania na płatne dodatki


Minusy:

  • brak trybu offline
  • zdarzają się błędy na rondach, gubi się w tunelach


Ocena

8/10
Jazda z Waze jest czymś więcej niż zwykłym docieraniem do celu - to uczestnictwo we wspólnocie życzliwych wobec siebie kierowców. A przy tym jest fun!

Link do aplikacji w sklepie Play

9 komentarzy:

  1. Mi też Ważę bardzo się podoba. Widzę jeden drobny problem i jeden duży:

    1. Nie ma wyświetlanych strzałek manewrów, więc czasem nie jest jasne, czy np. ostry łuk to już nasz skręt. Ale to drobiazg, bo kobiecy głos prowadzący nas jest przepiękny.

    2. Nie da się wyznaczyć trasy dłuższej niż ok. 600 km. Trasy wyznacza zewnętrzny serwer i przy próbie wyznaczania długiej trasy wychodzi błąd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć!
      1. Strzałki manewrów są wyświetlane na górnym pasku - nie wiem czy o to ci chodziło?
      2. Autorzy piszą na swojej stronie, żeby dłuższe trasy dzielić na odcinki, ponieważ ich wyliczanie zabiera dużo mocy obliczeniowej na serwerach. Dziwne, bo żadna inna nawigacja online nie ma oficjalnie takiego ograniczenia. Zakładam, że z takiej nawigacji jak Waze i tak korzysta się lokalnie (na przejazd przez Europę bym się nie zdecydował, nie tylko ze względu na koszty transferu), a w obrębie Polski trasy dłuższe niż 600 km to rzadkość.

      Pozdrowienia!

      Usuń
    2. Chodziło mi o strzałki na samej trasie. Inne nawigacje pokazują skręt fizyczni naniesioną na trasie strzałką, więc np
      z daleka można odróżnić manewr od ostrego łuku. A co do dzielenia na odcinki, to nie od tego ma się nawigację, bo na oko to i sam mapie wyznaczę.

      Usuń
  2. Anonimowy12.12.16

    Waze to ciekawa nawigacja, niestety jakość map w mojej ocenie jest kiepska, gdyby tak wykorzystywała mapy googlowe byłaby super. Drugi problem to mała ilość użytkowników w Polsce poza dużymi aglomeracjami, funkcja "ostrzegacza" praktycznie nie użyteczna, a szkoda bo nawigacja ma duży potencjał.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam pytanie dotyczące komentarza komunikatu na rondzie. Czy "Na rondzie skręć w lewo nie było prawidłową informacją? To było proste rondo z którego były cztery proste wyjazdy. Jeśli rondo jest bardziej skomplikowane komunikaty są zjedź n-tym zjazdem, w przypadku prostych zjazdów można to uprościć. Pojeździj jeszcze trochę a zrozumiesz jak to działa. 600km to trochę mało. Zapraszamy do edytora map, na Wikipedię gdzie są informacje dotyczące edycji a także na forum.
    https://www.waze.com/pl/editor/
    https://www.waze.com/forum/viewforum.php?f=73
    https://wazeopedia.waze.com/wiki/Poland/Strona_g%C5%82%C3%B3wna

    Nawigacja nie jest pozbawion błędów ale to od nas zależy ile tych błędów będdzie. Każdy z użytkowników tworzy mapę poprzez jazdę i edytowanie map. Dziękuję za dobre oceny i zapraszam do dyskusji na forum. Tam można "zarzuty" dotyczące Waze wyjaśnić i naprawić błędy których nie brakuje. Prędkości na drodze zostały niedawno wprowadzone w nawigacji i ciągle są zgłaszane przez użytkowników do wprowadzenie poprawnych danych na drogach.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, nie akceptuję takiego sztucznego podziału na ronda "proste" i trudne. Rondo to konkretny typ skrzyżowania i komenda zawsze powinna brzmieć tak samo. Wydaje mi się, że wprowadzanie kilku typów zapowiedzi na rondach jest gorszym rozwiązaniem, zmuszającym do nauczenia się, co dla Waze jest "rondem", a co "prostym skrzyżowaniem". Inne nawigacje nie mają z tym problemu.

      Moim zdaniem 600 km to wystarczająca odległość, żeby przekonać się o zaletach i wadach danej nawigacji. A na edycję mapy nie mam czasu - muszę testować inne nawigacje :) Pozdrawiam i 3mam kciuki za rozwój!

      Usuń
    2. Anonimowy20.2.17

      Co według Ciebie lepsze Google Maps czy Waze jako nawigacja, co dokładniejsze i przyjemniejsze w użytkowaniu?

      Usuń
  4. Z tymi komunikatami na rondzie to ewidentnie źle narysowane rondo, zresztą już ktoś je poprawił... A poza tym osobiście uważam Waze za dobrą nawigację, zresztą dla niej zrezygnowałem z NaviExperta i po 60tyś/km nie myślę o zmianie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy21.2.17

    Fakt, prowadzi jak dla mnie super, ale gdyby był jeszcze asystent pasa ruchu i dokładniejsze mapy, w sensie więcej adresów to była by chyba najlepsza navi :) Nie wiem czy zauważyłeś ale zmienny a GM są niezbyt ciekawe, a do tego mapa nie działa tak płynnie jak Waze

    OdpowiedzUsuń

Proszę o zachowanie kultury w komentarzach.